Kochani życzymy Wam wszystkim w tym nowym roku dużo zdrowia, bo ono jest bezcenne, spełnienia marzeń, tych ukrytych głęboko w naszych sercach, miłości, bo bez niej świat wygląda blado. Życzymy Wam ( sobie również ) pozytywnego myślenia i świadomości, że tak wiele zależy od nas samych, jednym słowem : bądźcie szczęśliwi.

Styczeń to miesiąc w którym snujemy plany i postanowienia na pozostałe dni Nowego Roku, dla nas styczeń  to jednak miesiąc w którym rozpoczynamy naszą " walkę ", nierówną walkę , która prowadzimy już od kilku lat. Bitwa ta toczy się o zdrowie i możliwie największą samodzielność Alexa. I o ile sytuacja wygląda znośnie, kiedy dziecko jest słodkim bobaskiem i chwyta za serce wielu z nas, to kiedy dziecko rośnie - maleją jego szanse na pozyskanie środków na jego leczenie. Niestety nie maleją jego potrzeby, wręcz przeciwnie one wciąż rosną a dziecko nie jest już słodziutkim "bobo" lecz dorastającym chłopcem. Przestają już być w kręgu zainteresowań wielu ludzi, bo i jego szanse na samodzielność maleją. My mamy świadomość faktu, że wszystkie dotychczas zdobyte umiejętności, jeśli nie będą kontynuowane mogą zniknąć a rozwój naszego dziecka  zwyczajnie zatrzymać się - a tego nikt nie chce. Kochani nie chcę użalać się nad swoim losem, bo jestem daleka od takiej postawy i staram się z optymizmem patrzeć w przyszłość i cieszyć się z tego, co mam, nie mniej będę kierowała do Was liczne prośby. Jak co roku będę prosiła Was o oddanie Alexowi 1% waszego podatku przy okazji rozliczania się z fiskusem. To dla nas największa szansa na pozyskanie środków aby móc kontynuować leczenie i rehabilitację naszego dziecka. Was to nic nie kosztuje, macie wybór aby przekazać swój 1 % podatku komuś, kto tego bardzo potrzebuje albo oddać je do skarbu państwa. Mam nadzieję, że dokonacie słusznego wyboru. My będziemy Was zachęcać aby wasz 1% podatku trafił do Alexa. Nie możemy oferować Wam nic, poza szczerym uśmiechem naszego dziecka i naszą ogromną wdzięcznością. Zatem, jeśli jesteście zainteresowani prosimy o wypełnienie tych kilku  pól w waszym zeznaniu podatkowym Uśmiech. {#emotions_dlg.usage}

Będziemy sie Wam teraz przypominać dość często, więc proszę nie miejcie nam tego za złe Uśmiech. {#emotions_dlg.usage} 

hm a tak wracając jeszcze do czasu świąt i minionego miesiąca , to łudziłam się, że uda mi się jeszcze napisać ale wyszło jak wyszło. Już nawet śmieję się sama z siebie, bo ilekroć piszę ( jak w poprzednim wpisie ) ,że wszystko w porządku , wszyscy zdrowi, to nagle bum i wszystko się wali. Zaczęło się od jakiejś grypy jelitowej u Alexa, kilka dni spokoju i złapało też Bartka, potem Leon. Dzięki Bogu, że ominęło mnie, bo ktoś musiał ogarniać cały ten rozgardiasz i rosnący z godziny na godzinę stos prania Dezaprobata. {#emotions_dlg.usage} MINĘŁO , całe szczęście. Kolejnym powodem były o zgrozo zęby i to obu chłopaków. Znowu zaczęło się u Alusia- wychodzi mu szóstka  i humor był kiepski, podwyższona temperatura a co za tym idzie nieobecność w przedszkolu, kilkanaście dni temu Leoś z płaczem ( co zdarza się niezwykle rzadko )powitał weekend poprzedzający święta.  Okazało się , że ma dziurę w zębie i boli go niemiłosiernie skutecznie psując humor pozostałym domownikom. Wizyta u dentysty dopiero w poniedziałek Dezaprobata. {#emotions_dlg.usage} ale dał  radę i musze Wam powiedzieć, że był tak dzielny na fotelu dentystycznym, że do dziś nie dowierzam. Swoją drogą, to zasługa wyjątkowej pani, która robiąc zęba skutecznie umilała Leosiowi czas opowieścią o robaczkach, które zagościły w ząbku. W każdym razie było super, z czego bardzo sie cieszę. Bałam sie , że będzie go strasznie bolało a co za tym idzie obawiałam się o potencjalne, kolejne wizyty, które będą nas przecież czekały w przyszłości. Na  dzień przed wigilią moja mama złamała nogę i całe święta spędziła w szpitalu. Wróciła już do domu ale złamanie jest dość poważnie i czekają ją minimum 3 miesiące w gipsie, ot takie atrakcje przed samymi świętami. Zatem mam nadzieję, że rozumiecie dlaczego ostatnio Was zaniedbywaliśmy. Pomału wszystko wraca do normy w związku z czym mam nadzieję, że uda mi się częściej pisać-  to nie jest postanowienie noworoczne ale moje pobożne, nie zobowiązujące życzenie Uśmiech. {#emotions_dlg.usage}

Święta mimo wszystko minęły rodzinnie. Dzieci zachwycone zarówno z prezentów jak i obecności wielu gości. Pragniemy raz jeszcze podziękować nie tylko rodzinie za tak liczne podarki ale również innym, którzy obdarowali chłopców prezentami: zatem bardzo dziękujemy p. Marzenie, Eli oraz sympatycznej, lecz krótkiej i niespodziewanej wizycie przedstawicieli Przedszkola Orzeszek Uśmiech. {#emotions_dlg.usage}

Kochani proszę pamiętajcie o Alusiu.  Pamiętajcie też o tym, że możemy przekazać Wam ulotki w wersji papierowej do waszych znajomych, bliskich, miejsc pracy, sklepów i innych miejsc. Wystarczy dać nam znać a my je WAM dostarczymy i będziemy wdzięczni za ich udostępnianie.

 

 

                                       Nieśmiałość to ta­ka piękna duszy prośba,

                                               aby pier­wszy do­tyk dłoni wypłynął z two­jej strony…

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz